100LESB.COM
62-70


grafika: Kaja Kusztra

1. Monia Mazak, fotografia: Kasia Szenajch
2. Nati Nadworna i Tyna Tokars, fotografia: Kasia Szenajch
3. Marta Navrot, fotografia: Magda Mos
4. Adrianna Niedźwiecka, fotografia: Kasia Szenajch
5. Maria Nitek, fotografia: Kasia Szenajch
6. Ola Nowicka, fotografia: Kasia Szenajch
7. Marta Oberst, fotografia: Karolina Jackowska
8. Olga, fotografia: Kasia Szenajch

MONIKA MAZAK

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Przede wszystkim czuję się dziewczyną i dobrze mi z tym. Czuję siłę dziewczyn i lubię do nich przynależeć. Prowadzę swój biznes – Peaches Gastro Girls, gdzie podkreślamy moc siostrzeństwa i girl power.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Czuję się sobą, identyfikuje mnie to, jakim człowiekiem jestem, a nie moja orientacja seksualna.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Czuję się dumna z tego, kim jestem, mówię o tym otwarcie. Przynależę do społeczności LGBTQ+ i uwielbiam naszą różnorodność.

 

NADWORNA NATI

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Pracująca studentka, zainteresowana sztuką lesbijka.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Wszystkim. Każdego dnia wiele sytuacji i rozmów przypomina mi o tym, kim jestem. Robiąc zakupy w supermarkecie, uświadamiam sobie, jak ciężko jest powiedzieć kasjerce, że czekam na dziewczynę. Idąc za rękę z Martyną, czuję spojrzenia obcych ludzi, a poznając nowe osoby, zastanawiam się, kiedy jest dobry moment na coming out. Bycie lesbijką nie jest dodatkową cechą mojej osoby, jest to moja tożsamość.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Szczerze mówiąc, pierwsze, co przyszło mi do głowy, to brak obawy przed zajściem w ciążę. Z moją dziewczyną. Lubię też kobiecą bliskość między nami, obie zostałyśmy wychowane do roli kobiety, więc patrzymy na świat z tej samej perspektywy.

 

TYNA TOKARS

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Jestem początkującą queerową artystką.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Poczuciem widzialności i niewidzialności zarazem. Moja rodzina nie wie o mojej tożsamości, ale wie o niej pan, który w centrum miasta krzyknął do mnie i do mojej dziewczyny, że powinnyśmy jak najszybciej odnaleźć boga.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Lubię manifestować moje lesbijstwo poprzez trzymanie się z dziewczyną za rękę.

 

MARTA NAVROT

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Marta Nawrot, XenaXP, czarodziejka z podwórka, performerka, raperka, artystka nowych mediów, programistka Unity i Unreal Engine. Nerdka X))) identyfikuję się jako osoba niebinarna, używam zaimków she/her. Pochodzę z Wronek.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Coming out zrobiłam wcześnie, w wieku 14 lat, w 2007 roku, przed swoimi przyjaciółkami, w moim rodzinnym miasteczku Wronki. Po prostu zakochałam się w jednej dziewczynie z wzajemnością, oglądałyśmy razem anime i marzyłyśmy o wyjeździe do Japonii. Doświadczenie miłości lesbijskiej było moja pierwsza miłością w ogóle – dlatego bycie lesbijką jest dla mnie trochę całym życiem, moją pierwszą świadomą tożsamością seksualną. Potem się to zmieniało, przechodziło fluidalnie w biseksualizm, jednak związki miłosne zawsze tworzyłam z kobietami.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Lubię dramy i czuje dumę totalnie, czułam ją już jako młoda dziewczyna z małego miasta. Czułam, że jeśli nie będę dumna z tego, kim jestem, to nie będę sobą. A jak nie będę sobą, to nie będę szczęśliwa. Chodziłam za rękę z moja pierwszą dziewczyną po mieście i niczego się nie bałam.

 

ADRIANNA NIEDŹWIECKA

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

W momencie robienia zdjęć bujałam się trochę ze swoją identyfikacją płciową. Teraz już mam za sobą coming out – jestem niebinarną osobą lesbijską. Jestem psycholożką nie w zawodzie, gamerką, trochę performerką. Wciąż szukam siebie i kiedyś się znajdę, znajdę się, a w końcu znajdę…

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Bycie lesbijką jest dla mnie taką szufladką, która mi daje jakiś rodzaj oparcia i zrozumienia siebie, poczucia dopasowania, przynależności, bezpieczeństwa. Jest też trochę kulturą, w której od dziecka (od uświadomienia sobie, kim jestem) się formowałam, sięgając do źródeł wiedzy i społeczności dostępnych mi wówczas internetowo.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Akurat dumy nie czuję, ale też za żadne skarby świata nie chciałabym urodzić się nie-lesbijką. Jestem, jaka jestem, gdybym była inna, to nie byłabym sobą. W byciu lesbijką najbardziej lubię czuć się na miejscu.

 

MARIA NITEK

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Jestem Maria, obecnie studiuję film animowany w Łodzi, mieszkam tam teraz ze swoją dziewczyną. Lubię dużo podróżować stopem.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Miałam na początku problemy, bo jestem katolickiej rodziny, ale jak już to przetrawiłam, to wręcz lubię to w sobie. To jest ważna część mnie. Cieszę się tą dumą, lubię np. wyjść z czymś tęczowym, być z moją dziewczyną w miejscu publicznym i jakoś to okazywać, sprawia mi to frajdę.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Nieheteronormatywność daje większą swobodę i wolność przez to, że nie jest się w tym heteronormatywnym matrixie i odbiega się od tej bardzo szablonowej normy. Pewnie nie we wszystkim, ale jeżeli to się w sobie już jakoś odkryje i jakoś pokocha, to może to otwierać furtki ku większej otwartości, poszerzać horyzonty. Można nie zamykać się na inne doświadczenia przez to, że jest się już poza heteronormatywnym światem.

 

OLA NOWICKA

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Jestem człowiekiem, nie ideologią. Jestem lesbijką, kobietą, pracownicą socjalną. Pracuję z osobami w kryzysie bezdomności. Mieszkam w Poznaniu. Uwielbiam spędzać czas z moją ukochaną Agnieszką i sunią Ryfką.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Nie zastanawiałam się nad tym, odkąd jasno określiłam swoją orientację i wyszłam z szafy. Nie mam problemów z oznajmieniem każdej pytającej mnie osobie, że jestem lesbijką. Gdy osoby nieznajome pytają o męża, mówię nie mam męża, mam partnerkę. Bycie lesbijką jak dla mnie jak oddychanie, chodzenie, jest moim życiem.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Jestem lesbijką – „bo nią jestem” – taka się urodziłam. Nie był to mój wybór, nie przestanę być lesbijką i nie „wstydzę” się tego. Dumnym powinno się być z czegoś, co się zrobiło, co się osiągnęło, a nie dlatego, że się urodziło taką czy inną. Przygnębiające jest, że pytamy o dumę z lesbijskości. Dla mnie nie ma znaczenia, jakiej jesteś orientacji, jaką masz płeć, kolor skóry, jak wyglądasz. Ważne jest, jakim jestem człowiekiem. I z tego mogę być dumna.

 

MARTA OBERST

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Cześć, jestem Marta i najbardziej na świecie lubię dziewczyny, pieski, gastronomię i karczochy na pizzy. Czytam też strasznie dużo reportaży i najchętniej mknę pociągiem, zwłaszcza w stronę Śląska. Serce mam dobre i ciepłe, ale z węgla. [śmiech] Od wielu lat mieszkam w Krakowie i tu jest mój dom, tu wychodzę na pole i tu mam swoje ulubione zakamarki. Z czułością wynajduje różne słowa w języku polskim, do dziś moim najulubieńszym z nich pozostaje fintyfluszka. I rojber, bo rojberem pozostanę na zawsze.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Nigdy się nie zastanawiałam nad tym, co dla mnie znaczy bycie lesbijką. To się po prostu działo równolegle, rozwijało się wraz z wiekiem i nigdy nie było główną osią mojej osoby. Kiedy słuchałam
“Smerfnych Hitów”, lubiłam dziewczyny, kiedy oszalałam na punkcie Spice Girls, lubiłam dziewczyny. Potem, kiedy dorastałam i chodziłam we flanelowych koszulach, lubiłam dziewczyny i kiedy jako człowiek dorosły skończyłam szkołę, też lubiłam dziewczyny. To po prostu było dla mnie tak naturalne jak to, że nigdy nie włożę balowej sukni ani nie będę uprawiała łyżwiarstwa figurowego. Cieszę się, że tak jest, bo dziewczyny są po prostu absolutnie superowe. I zawsze dla mnie takie były, odkąd pamiętam.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Wraz ze wzrostem świadomości tego, jak trudno mi się żyje w tym kraju, a żyje się bardzo trudno, myślę często o tym, jaką ogromną siłę czerpię ze społeczności LGBTQ i jak bardzo do działania napędza mnie feminizm. Mam 31 lat, kiedy byłam dużo, dużo młodsza, nie mogłam iść z tęczową flagą na marsz, nikt głośno nie mówił o tym, że tak – jesteśmy tutaj, będziemy i w byciu nieheteronormatywnym nie ma nic złego. Byłoby mi dużo łatwiej zaakceptować samą siebie, gdybym te 17 lat temu ciągle nie myślała, że coś jest ze mną nie tak i nikt na pewno nie czuje tak jak ja. Wierzę w to, że dobro, wyrozumiałość i ciepło to największa siła, jaką zna świat. I taką siłę czerpię z naszej społeczności. Mojej społeczności.

 

OLGA

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Używam zaimków ona/jej, on/jego. Jestem lesbijką w spektrum aseksualności, anarchistką i osobą queer pracującą seksualnie.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Bycie lesbijką to dla mnie życie poza ramami tego, co kapitalistyczne i patriarchalne społeczeństwo uznaje za normatywne. To nie skupianie moich doświadczeń wokół mężczyzn i wokół male gaze [męskiego spojrzenia]. To budowanie i przeżywanie relacji w moim życiu na własnych zasadach. To też poczucie alienacji społecznej i jednocześnie silnej przynależności i solidarności z queerową społecznością. To ciągła walka o przestrzeń, o inne marginalizowane grupy, o siebie.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Czuję lesbijską dumę, bo widzę, że świadomość społeczna się zmienia i coraz więcej osób LGBTQIA+ w Polsce czuje się na tyle swobodnie, żeby nie musieć ukrywać się ze swoją tożsamością. Jestem dumna z lesbijskiej historii, ze wszystkich lesb, które przyczyniły się do naszej destygmatyzacji i ze wszystkich tych, które dalej z tą stygmą walczą i będą walczyć. Wiem, że jesteśmy silnx, solidarnx i że na przekór „normom” jesteśmy w stanie żyć po swojemu.

ZAKOPANY KRAJOBRAZ

ZAKOPANY KRAJOBRAZ

Pokaz pracy laureackiej 2. edycji Programu Wsparcia Środowisk Twórczych

Dowiedz się więcej