100LESB.COM
71-80


grafika: Kaja Kusztra

1. Olo CBD, fotografia: Karolina Jackowska
2. Julia Paluch, fotografia: Karolina Jackowska
3. Doma Pawlik i Marta Tomaszewska, fotografia: Kasia Szenajch
4. Praktyczna Pani, fotografia: Magda Mos
5. Roma Riots, fotografia: Kasia Szenajch
6. Agnieszka Róż, obraz: Agata Fogrman
7. Jagoda Rucińska, fotografia: Karolina Jackowska
8. Ryzyko Deszczu, obraz: biedrzycko
9. Patrycja Sikora, fotografia: Kasia Szenajch

PL
Please scroll down for English version

OLO CDB

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Jestem OLO CBD, identyfikuję się jako nonbinary lesbian. Ostatnio jednym z moich ulubionych zajęć jest robienie rapu.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Wolnością wyrażania siebie, swojego poczucia płci, ekspresji, tożsamości. No i crushowaniem dziewczyn, które najczęściej okazują się hetero.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Czuję lesbijską dumę, kiedy mówię, że mam dziewczynę i opowiadam o tym, jaka jest wspaniała. Ostatnio też czułam lesbijską dumę podczas oglądania „The L Word. Generation Q”. Chciałabym chociaż przez chwilę doświadczyć życia w miejscu, gdzie wokół jest tyle lesbijek! Poza dumą z reprezentacji, dotkliwie poczułam też, jak bardzo brakuje mi takich ikonicznych bohaterek w prawdziwym życiu. PS: Gigi, I love You.

 

JULIA PALUCH

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Mam na imię Julia, mieszkam w Warszawie i pracuję jako grafik i nauczyciel akademicki. Jestem córką, siostrą, przyjaciółką i partnerką. W żadnej z tych ról nie ukrywam się jako lesbijka i chciałabym, żeby każdy mógł cieszyć się takim wsparciem i akceptacją, jakie ja mam szczęście mieć. W wolnym czasie rysuję, gram w gry i nieintencjonalnie zabijam rośliny doniczkowe.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Mam wrażenie, że w tym momencie samo życie jako wyoutowana lesbijka to moja mała krucjata przeciwko temu, co dzieje się w tym kraju. To, że tutaj żyję, zajmuję przestrzeń i nie boję się mówić o tym kim jestem, może się nie podobać wielu osobom. Ale zawsze będę walczyć (nawet z własnym lękiem), żeby chodzić za rękę z moją dziewczyną.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Jestem dumna z tego, że mogę być częścią lesbijskiej społeczności i otwarcie o tym mówić. Kiedy dorastałam, nie znałam ani jednej lesbijki. Jeśli swoim wyoutowaniem kiedykolwiek sprawię, że inna mała Julia będzie się mniej bała siebie zaakceptować, to dla mnie największy powód do szczęścia i dumy.

 

DOMA PAWLIK i MARTA TOMASZEWSKA

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Doma: Ja jestem Doma, mam 25 lat i jestem z Redy, jestem kaszubską lesbą. Na Paradę Równości planujemy zrobić transparent „To je krótczé, to je dłudżé, to kaszëbskô lësbica”. [śmiech] Poza tym skończyłam studiowanie psychologii, jestem magistrą, zrobiłam magisterkę o feminatywach. Lubię lalki Monster High, lubię ładnie wyglądać, lubię kotki.

Marta: jestem Marta, mam 25 lat i studiuję intermedia na ASP w Gdańsku, mam nadzieję, że będę niedługo dumną licencjatą. Mój licencjat piszę o drag queens, skupiam się na afab drag queens, bo interesuje mnie perspektywa osób socjalizowanych na kobiety, które robią drag. Monster High to jest taka nasza wspólna miłość.

Doma: Tak, razem kolekcjonujemy lalki, oglądamy filmy.

Marta: Najbardziej polecamy „Wampigorączkę piątkowej nocy”, bo to jest manifest feministyczny, takie girl power, ale dobre, to nie jest girlboss movie. Tam jest pokazane, że możesz nawet nic nie umieć i to jest i tak super, że wkładasz w to swoje serce. I też możesz się ubierać jak baba i wyglądać jak baba, nie udawać chłopa, więc to jest super empowering. Ogólnie uwielbiamy wszystkie rzeczy, gdzie są lesby i wszystko, co oglądamy, to są rzeczy z elgiebetami – po co mamy coś innego oglądać.

Doma: Wczoraj specjalnie pojechałyśmy na plan filmowy, byłyśmy statystkami. Szukali „prawdziwych par, hetero i homo”. I specjalnie pojechałyśmy tam się lizać w każdym momencie, w którym będzie okazja i w końcu była scena, gdzie byłyśmy w zasięgu kamery i mogłyśmy się całować. Nie możemy za dużo mówić, ale jest to serial o młodzieży na platformie streamingowej.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Doma: Bycie lesbijką to najważniejsza rzecz w mojej tożsamości – uważam, że jestem bardziej lesbijką niż kobietą. Kocham być lesbą i kocham mówić, że jestem lesbą. Na początku byłam po prostu zdziwiona, że typiarom naprawdę podobają się chłopaki, że to nie jest tak, że tak tylko się mówi, że „o matko, jaki przystojniak”. Przez długi czas myślałam, że skoro nie podobają mi się chłopaki, to chyba jestem aseksualna. Ale kiedy odkryłam, że lubię baby, to wszystko nagle było fajniejsze, bo po prostu baby są fajniejsze.

Marta: Ja mam trochę inną historię, bo z labelką lesbijki mam do czynienia od niedawna. W gimnazjum miałam mocną katofazę i byłam po prostu mega repressed, mega zinternalizowana homofobia, nienawidziłam innych dziewczyn, chciałam bardzo się przypodobać chłopakom, pisałam listy do Maryi, pojechałam na pielgrzymkę. W ogóle byłyśmy na tej samej pielgrzymce w liceum. [śmiech]

Doma: Byłyśmy wtedy innych szkołach, ale Marta pojechała na pielgrzymkę maturalną ze swoim chłopem, jej chłop był z mojej szkoły. I Marta była w swojej katofazie, ja wychodziłam ze swojej katofazy. Pojechałam, bo moja kumpela, która mi się podobała, była tak typu „chodź, będziemy jarać na pielgrzymce”. [śmiech]

Marta: Byłam wtedy bardzo repressed, nawet potem, jak już nawet wyszłam z takiej opresyjnej formy religii. Może niektórym to pomaga, ale dla mnie było to najgorsze doświadczenie w moim życiu. Długo nie czułam, że mogę wyciąć chłopów ze swojego życia, trochę nie czułam, że zasługuję na labelkę lesbijki.

Doma: Pamiętam, jak się spotkałyśmy, byłyśmy na pierwszej randce i wtedy Marta mówiła, że ona nie jest lesbijką, ale ona już nigdy się nie umówi z mężczyzną i jej się chłopacy nie podobają w ogóle i ja miałam takie okej… [śmiech]

Marta: Od niedawna jestem przed sobą out and proud lesbijką. W rodzinie od dawna jestem czarną owcą, ale dopiero niedawno odetchnęłam tym świeżym powietrzem lesbijstwa. Bardzo się cieszę, pierwszy raz po prostu czuję tak, że należę, że to jest moje miejsce.

Doma: Mam tylko nadzieję, że lesbijstwo będzie wolne od terfiarstwa. Dopiero co się outujesz, a tu już dowiadujesz się, że możesz być tak źle zrozumiana. Jak mówię, że jestem lesbą, to mam nadzieję, że nikt nie myśli, że jestem TAKĄ [terf] lesbą.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Marta: BABY! [śmiech]

Doma: Ja lubię to, że mogę szokować innych, jak się wygląda queerowo, jak się idzie z drugą babą, to jest taki statement. Jesteśmy aktywistkami i lubimy robić rzeczy, żeby trochę oburzać katolików, to jest dla mnie bardzo ważne.

Marta: … czy rodzinę.

Doma: Chcemy wziąć ślub, wszystkich zaprosić tylko po to, żeby ich wkurwić, żeby nie przychodzili, ale żeby zobaczyli zaproszenia. [śmiech]

Marta: Lubię poczucie przynależności, community. Dla mnie labelka ma dużą wartość. Szanując oczywiście osoby, które nie chcą jakoś tam się identyfikować, to uważam, że to jest ważne, bo to po prostu normalizuje mówienie o tym, o co tutaj chodzi.

Doma: Poza tym kiedyś lesba to był slur, a teraz mogę mówić to dumnie: „omg, I’m so lesbian”.

 

PRAKTYCZNA PANI

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Moja służbowa tożsamość to Pani DJ – Finalistka Mistrzostw Świata Redbull Music 3style. Pierwsza kobieta z tytułem mistrza Polski. Producentka muzyczna i autorka tekstów. W branży od 2006. Kolekcjonerka gramofonów i mixerów, damska wersja Inspektora Gadżeta. Ma rapowy background i prywatny numer do Dra Albana. Jara się najntisami. Prywatnie jestem homo-sapio seksualną kobietą, która od 17 lat żyje ze swojej pasji.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Jest tłumaczeniem miłym chłopakom, że się z nimi nie umówię. Jest moją prywatną sprawą i czymś, co towarzyszy mi, odkąd pamiętam. Jest dawaniem przykładu, jak należy traktować kobiety. Czasem jest stygmatem.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Czuję, że jestem po prostu wartościową, godną zaufania, trochę staroświecką postacią. Najbliższe otoczenie tak mnie odbiera i to z tego czerpię dumę. Nie czuję się ani lepsza, ani gorsza poprzez moje preferencje, których zresztą nigdy nie lubiłam nazywać, a jeśli już musiałam, to wyjaśniałam zwyczajnie, że wolę laski i tyle. Świat mówi o tym „lesbijka” i spoko, chociaż w naszym społeczeństwie to brzmi jak choroba, a ja nie czuję się chora. Jeśli mogę wspierać środowisko i przyczynić się do poszerzenia perspektywy/świadomości, to chętnie to robię, bo wiem, że to jest ważne. Nigdy nie nadawałam sobie etykiet w żadnej przestrzeni życia. Nie mam potrzeby przebywania na imprezach queerowych i kiszenia się w jednym sosie, czy to homo, czy hip-hopowym. Lubię być po prostu z inspirującymi ludźmi. Ich orientacja mnie nie interesuje, tylko energia, która rezonuje z moją albo nie. Przyznaję jednak, że z gejami dogaduję się wyjątkowo dobrze.

 

ROMA RIOTS

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Jestem Roma Riots, mieszkam w Warszawie, jestem drag queen i niebinarną lesbijką.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Trudne pytanie, bo bardzo ogólne. Jakąś taką wolnością? Ludzie często twierdzą, że to jest bardzo restrykcyjna identyfikacja, że zamykasz sobie opcje, odrzucając kogoś ze względu na płeć. Ale ja w ogóle nie czuje się ograniczona. Dzień, w którym zorientowałam się, że nigdy w życiu nie muszę mieć żadnych bliższych relacji z mężczyznami, był dla mnie bardzo szczęśliwy. Jest to dla mnie wspaniałe, że mogę kochać tylko kobiety i pewien przekrój osób niebinarnych.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Czuję lesbijską dumę tak naprawdę zawsze. Zawsze, kiedy wychodzę na ulicę i kiedy widzę inne pary jednopłciowe trzymające się za ręce. Czuję lesbijską dumę, kiedy występuję na scenie – dużo moich występów jest o byciu lesbijką i związanych z tym doświadczeniach. A to, co cenię w byciu lesbijką, to przynależność do grupy. Nie mamy bardzo silnego lesbijskiego community w Polsce. Mało jest zorganizowanych spotkań, organizacji, ale jesteśmy my jako jednostki i zwykle, kiedy spotykam inną lesbijkę, czuję się bezpieczna, czuję się zrozumiana, czuję, że po prostu mogę być.

 

AGNIESZKA RÓŻ

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Agnieszka Róż, używam zaimków ona/jej i on/jego. Jestem córką Haliny i wnuczką Antoniny – mądrych i wytrwałych kobiet, upartych katoliczek, które choć zakopane po uszy w patriarchacie, gestami cichej akceptacji wybrukowały mi drogę do pokochania swojej odrębności. Jestem praktyczką. Uwielbiam queerować przestrzenie, współtworzyć wiedzę, negocjować zastaną rzeczywistość i praktykować radykalną wrażliwość. Szczególnie ważne jest dla mnie poszerzanie znanych mi/nam form uczestnictwa i eksperymentowanie z narzędziami zmiany społecznych postaw. Kuratoruję programy artystyczno-społeczne i interwencje artystyczne, facylituję procesy grupowe, edukuję twórczynie, twórców, pracowniczki instytucji kultury i sztuki. Obecnie zaczęłam pracować w nowej roli w polskim teatrze – zostałam koordynatorką scen intymnych i bardzo cieszy mnie fakt, że mogę się w tym kierunku rozwijać.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Jestem osobą queerową, także nie za wiele wiem o byciu lesbijką. [uśmiech] Queerowość jest jednak dla mnie ważnym procesem uważności, redefiniowaniem siebie, wymykania się normatywnej (nie)wygodzie. Zdarza mi się mówić o sobie, że jestem pedałką. To słowo sprawia mi semantyczną przyjemność, gdyż łączy herstoryczną świadomość społecznego wykluczania kobiet* kochających wolnościowo ze zrozumieniem, że to, jak kocham i jak jestem kochana jest pięknym (i moim!) wyborem. Świadomym, głębokim i czułym procesem wymykania się patriarchatowi.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Queerowa wspólnota jest moją wielką miłością. Nie jestem dumna, a wdzięczna za czułą radykalność, siłę relacji, lekkość ciał, przyjacielskie i romantyczne bliskości i tę szczególną odwagę, której nauczyłam się od queerowych kobiet*.

 

JAGODA RUCIŃSKA

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Hejka, jestem Jadzia, identyfikuję się jako lesbijka, obecnie mieszkam w Gdańsku i studiuje prawo w biznesie. Jestem również raczkującą modelka. Uwielbiam rysować abstrakcje i dogłębnie analizować muzykę.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Bycie lesbijka jest dla mnie czymś nieziemskim. Osobiście uważam, że bycie lesbijką to nie tylko pociąg seksualny do kobiet, lecz również docenianie piękna duszy i oryginalności drugiej osoby. Droga do odkrycia mojej orientacji seksualnej była długa i kręta, natomiast mój pierwszy związek z kobietą uświadomił mi, że to dziewczynę potrafię pokochać całym swoim sercem. Więź emocjonalna między dwoma kobietami, które się kochają, jest nierozerwalna, a miłość bezgraniczna.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Najbardziej w lesbijstwie lubię to, że każda z nas ma w sobie nieskończone pokłady zrozumienia i tolerancji. Queer kobiety to najtwardsze babki, które znam. Mimo seksualizacji związków lesbijskich ze strony społeczeństwa i wielu przeciwności losu, nadal twardo stąpamy po ziemi i stoimy przy swoim, nie uginając się przy tym. Lesbijską dumę czuję na każdym swoim kroku. Osoby, które mnie poznały, czują, że mogą mi powiedzieć wszystko, co jest związane z odkrywaniem siebie – i nie tylko. Moją otwartością na temat mojej orientacji pomogłam wielu osobom odkryć, kogo tak naprawdę kochają.

 

RYZYKO DESZCZU

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Identyfikuję się jako osoba niebinarna, mam 22 lata. Jeśli chodzi o zaimki, ona/jej mi nie przeszkadzają.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Sama nie wiem. Nie byłam w zbyt wielu związkach w życiu, przez co dowiedzenie się, że jestem osobą homoseksualną trochę mi zajęło.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Lubię to, że nie boję się mówić, kim jestem. Że daje mi to wolność, bo nie ma wzorca idealnej lesbijki i nikt nie może ci powiedzieć, że robisz coś źle w byciu lesbijką. Dziś cieszę się, że mam spokój, bo odkryłam, kim jestem i czuję się ze sobą dobrze.

 

PATRYCJA SIKORA

Kim jesteś, jak się identyfikujesz?

Nazywam się Patrycja Sikora. Od 11 lat jestem wyoutowaną, dumną lesbijką. Prężnie działam w polu literatury, jestem poetką, w zeszłym roku wydałam swoją książkę „Instrukcja dla ludzi nie stąd” (WBPiCAK 2020). Bardzo się cieszę, że została trochę szerzej doceniona właśnie ze względu na queerowe wątki i zwiększenie widoczności, bo na tym mocno mi zależało i zależy. A na co dzień mieszkam w Poznaniu i pracuję w marketingu – sztuka nie zapłaci mi rachunków.

Czym jest dla Ciebie bycie lesbijką?

Bycie lesbijką to dla mnie przede wszystkim bycie fair ze sobą. To był długi, bardzo mocny, głęboko w środku osadzony proces. Proces porozmawiania najpierw ze sobą, osadzenia się w trudnej rzeczywistości, którą mamy – konserwatywnej i tradycyjnej. Identyfikuję się jako lesbijka, natomiast wciąż jeszcze weryfikuję siebie. Bycie lesbijką to dla mnie przede wszystkim bycie w porządku ze sobą, a dopiero później szczerość i otwartość z całą resztą. Bycie w dobrej relacji ze sobą jest najtrudniejsze, a do tego dochodziłam bardzo długo. Mam 32 lata, a dopiero w zeszłym roku stwierdziłam: jesteś okej, możesz robić rzeczy, nie patrząc na całą resztę i nie zachowywać się według jakichś schematów, przez tę resztę narzucanych. Nie być ostrożną, bo jestem lesbijką, nie być ostrożną, ukrywającą się kobietą, która żyje z kobietą i jest w tym związku szczęśliwa, nie chować się już. Do tej pory było różnie z marginesem bezpieczeństwa w zależności od środowiska. Mimo tego, że czuję się już w 100% dobrze i sobą, to bywają momenty delikatnego zwątpienia, mimo tego, że to wszystko zostało przepracowane. Byłam kiedyś w związkach z mężczyznami, ale czułam, że coś jest nie tak – pewnie bardzo dużo lesbijek podobnie przechodziło odkrywanie własnej tożsamości. To bardzo złożony proces.

Co najbardziej lubisz w byciu lesbijką? Czy czujesz lesbijką dumę?

Czuję się dumna w kolektywnych działaniach: marszach równości, manifestacjach, oddolnych literackich, filmowych, fotograficznych projektach. Nie szukam w sobie tej dumy, żeby ją podkreślić i zapieczętować – ona zwyczajnie jest. A w momentach, kiedy spotykamy się w naszej społeczności, to czuję się już superdumna. Mam wrażenie, że moja „lesbijskość” i mówienie o niej ma szansę choć trochę wpłynąć na pogłębienie relacji z tymi ludźmi, którym to jeszcze nie do końca pasuje, którym trzeba jeszcze pewne rzeczy tłumaczyć, a przecież chciałoby się już nie. Czuję dumę ze swojej siły i z tego, że przestaję się chować. To jest duma mocno podparta kolektywnością – wsparcie społeczności ją potęguje. Narracja stygmatyzująca w naszym kraju jest bardzo trudna, wykluczająca. Dlatego w środowiskowej mocy upatruję potencjał na działanie, na niezgodę i zmianę sytuacji. Podkreślanie widoczności, reagowanie na podważanie naszej widzialności.

 

ENG

OLO CDB

Who are you? How do you identify?

I am OLO CBD, I identify as a nonbinary lesbian. Lately one of my favourite things to do is making rap music.

What does being lesbian mean to you?

Freedom to express myself, my sense of gender, expression, identity. Crushing on girls who usually turn out to be heterosexual.

What do you like most about being lesbian? Do you feel lesbian pride?

I feel lesbian pride when I say I have a girlfriend and when I talk about how great she is. Lately I also felt lesbian pride watching The L Word. Generation Q. I would like to experience, if only for a brief moment, what it feels like to live in a place where there are so many lesbians around! Apart from the pride of representation I also painfully felt how desperately I lack such iconic characters in my real life. PS: Gigi, I love You.

 

JULIA PALUCH

Who are you? How do you identify?

My name is Julia, I live in Warsaw, I work as a graphic designer and an academic teacher. I am a daughter, a sister, a friend, a partner. In neither of these roles do I hide being a lesbian and I wish anybody could enjoy such support and acceptance I am lucky enough to have. In my free time I draw, play games and unintentionally kill houseplants.

What does being lesbian mean to you?

I feel like at the moment by simply living as an outed lesbian I conduct my tiny crusade against what is going on in this country. Many people may not like the fact that I live here, that I occupy space and am not afraid to say who I am. But I will always fight (even with my own fear), so that I can walk with my girlfriend holding hands.

What do you like most about being lesbian? Do you feel lesbian pride?

I am proud that I can be a part of the lesbian society and talk about it openly. I did not know any lesbians growing up. If there is any chance that my coming out can help some other little Julia fear less to accept who she is, the more reason for me to feel happy and proud.

 

DOMA PAWLIK and MARTA TOMASZEWSKA

 Who are you? How do you identify?

Doma: I am Doma, I am 25 years old, I am from Reda, I am a Kashubian lezzo. We are planning to make a banner for the Pride Parade in Kashubian: To je krótczé, to je dłudżé, to kaszëbskô lësbica. [laughs] Apart from that I finished with psychology studies, I got my M.A., I wrote my thesis on feminatives. I like Monster High dolls, I like looking nice, I like she-cats.

Marta: I am Marta, I am 25 and I study intermedia at the Academy of Fine Arts in Gdańsk, I hope I will soon be a proud Bachelor of Arts. I am writing my BA thesis on drag queens, I focus on afab drag queens, because I am interested in the perspective of people socialized as women, who do drag. Monster High is our common love.

Doma: Yes, we both collect the dolls, watch films.

Marta: We strongly recommend Friday Night Frights, because it is a feminist manifesto, a girl power thing, but in a good way, not some girlboss movie. It shows that you don’t really have to know anything and it’s still ok, as long as you put your heart into it. And that you can dress like a chick, look like a chick, not pretend to be a guy, so it is super empowering. Generally we love everything with lezzos and everything we watch has LGBT people in it, why should we watch anything else?

Doma: Yesterday we went to a film set, as extras. They were looking for real couples, heterosexual and homosexual. And so we went there on purpose to make out anytime we could and then there was finally this scene where we were within the camera shot and could smooch. We cannot say much, but it is a youth show for a streaming platform.

What does being lesbian mean to you?

Doma: Being lesbian is the most important thing about my identity. I think I am more a lesbian than a woman. I love being lesbian, I love saying I’m a lez. Initially I was really surprised to see that chicks really liked guys, that it’s not them just saying, ‘God, what a hunk!’ For a long time I thought that since I didn’t fancy guys then I was probably asexual. But once I realized I liked ladies, everything suddenly became cooler, because ladies are way cooler.

Marta: My story is a bit different, because I have been living with the lesbian label not so long. In secondary school I had this really crazy catholic phase, I was totally repressed, with totally internalized homophobia, I hated other girls, I really wanted boys to like me, I would write letters to Mother Mary, I went on a pilgrimage. Fun fact, we were both on the same pilgrimage in the secondary school. [laughs]

Doma: We were in different schools at the time, but Marta went on the pilgrimage to pray for good exit exam results with her boo, and her boo was from my school. And Marta had her catholic phase, while I was just getting out of mine. I went there, because my friend whom I fancied was like ‘c’mon, let’s get stoned at the pilgrimage’. [laughs]

Marta: I was really repressed at the time, and even later, even when I left this oppressive form of religion. Maybe it helps some people, but for me it was the worst experience of my life. For a long time I felt I couldn’t cut out guys from my life, as if I felt a little that I didn’t deserve the lesbian label.

Doma: I remember when we met, went on our first date and Marta would say that she was not a lesbian, but she would never date a man again, that she did not fancy guys at all, and I was like ‘okay’… [laughs]

Marta: Since recently I am this out and proud lesbian to me. In my family I have always been the black sheep, but only recently I was finally able to breathe this fresh lesbian air. I am really glad, for the first time I simply feel that I belong, that this is my place.

Doma: I only hope that lesbianism will be free from TERFs. You have just come out of the closet and you immediately learn that you can be so deeply misunderstood. When I say I am a lez, I hope nobody thinks I am THIS [TERF] kind of lesbian .

What do you like most about being lesbian? Do you feel lesbian pride?

Marta: CHICKS! [laughs]

Doma: I like it that you can shock others, when you look queer, when you walk with another chick, this is a statement. We are activists, like doing things to annoy Catholics a bit, it is very important to me.

Marta: … or family.

Doma: We want to get married, to invite everybody only to piss them off, so that they don’t come but see the invitations. [laughs]

Marta: I like the feeling of belonging, of community. For me the label has huge value. No disrespect to people who don’t want to identify or anything, but I think it is important, because it normalizes talking about what it is all about.

Doma: Apart from that, a lez used to be a slur, now I can say this loud and proud: ‘omg, I’m so lesbian!’

 

PRAKTYCZNA PANI
(PRACTICAL LADY)

Who are you? How do you identify yourself?

My work identity is Ms. DJ – the Finalist of The Red Bull 3Style World DJ Championship. The first female titled champion from Poland. A music producer, author of lyrics. In business since 2006. Collector of gramophones and mixers, female version of Inspector Gadget. With rap background and a private number to Dr Alban. Totally into 1990s. Privately, a homo-sapiosexual woman, living off her passion for 17 years.

What does being lesbian mean to you?

Explaining to nice guys I will not go out with them. This is my private thing, something that has been with me for as long as I can remember. It is about giving example how to treat women. Sometimes it is a stigma.

What do you like most about being a lesbian? Do you feel lesbian pride?

I feel I am simply a valuable, trustworthy, a bit old-fashioned character. This is how the closest circle of people around me see me and this is what makes me proud. I feel neither better nor worse because of my preferences, which incidentally I never liked to give any names to, and if I had to, I would simply say that I preferred chicks, and that’s that. The world calls this a lesbian and that’s ok, although in our society it sounds like a disease, but I don’t feel sick. If I can support the community and contribute to broadening perspectives/awareness, then I am happy to help, because I know it is important. I never put any labels on me in any space of life. I don’t have the need to go to queer parties and stay in the circle of their own, be it gay or hip-hop. I simply like being with inspiring people. Their orientation is irrelevant for me, only their energy that resonates with me or not counts. I admit, I get along with gays extremely well.

 

ROMA RIOTS

Who are you? How do you identify?

I am Roma Riots, I live in Warsaw, I am a drag queen, a non-binary lesbian.

What does being lesbian mean to you?

Tough question, really tough. A kind of freedom, I guess? People always say how restricting identification is, that you close other options, reject somebody because of their gender. But I don’t feel restricted at all. The day when I realized that I never have to have any close relationships with men was a very happy day for me. It is so great that I get to love women only and a certain group of non-binary people.

What do you like most about being lesbian? Do you feel lesbian pride?

Honestly, I feel lesbian pride almost all the time. Always, when I go out and see other same-sex couples holding hands. I feel lesbian pride when I am on stage, many of my performances are about being a lesbian and all that comes with it. And what I appreciate about being a lesbian, is being part of a group. We don’t have a super strong lesbian community in Poland. There are not many organized meetings, organizations, but there is us, individuals, whenever I meet another lesbian, I feel safe, I feel somebody gets me, I feel I can just be.

 

AGNIESZKA RÓŻ

Who are you? How do you identify?

Agnieszka Róż, my preferred pronouns are she/her and he/his. I am the daughter of Halina, the granddaughter of Antonina, wise, tenacious women, obstinate Catholics, who although buried down to their ears in patriarchy, with their gestures of tacit acceptance paved the way for me to embrace my uniqueness. I am a practical person. I love to make spaces queer, to co-foster knowledge, negotiate existing reality and practice radical sensitivity. It is especially important for me to expand the forms of participation that I/we know and to experiment with tools of social attitude change. I curate artistic and social programmes and artistic interventions, I facilitate group processes, educate creators and workers of institutions of culture and art. Currently I started working in my new role in the Polish theatre, I am an intimacy coordinator and I am very happy that I can grow in this direction.

What does being lesbian mean to you?

I am a queer person, so I don’t know much about being lesbian. [smiles] But queerness is an important mindfulness exercise for me, a process when I am trying to redefine myself, to escape the normative (dis)comfort. Sometimes I call myself a she-gay. This word gives me semantic pleasure, because it combines the herstoric awareness of the social exclusion of women* loving in liberation with my understanding of the fact that the way I love and am loved is a beautiful (my!) choice. A conscious, deep and tender process of escaping patriarchy.

What do you like most about being lesbian? Do you feel lesbian pride?

Queer community is my great love. I am not proud, I am grateful for the tender radicality, strength of relationships, lightness of bodies, friendly and romantic closenesses, and this special kind of courage I learnt from queer women*.

 

JAGODA RUCIŃSKA

Who are you? How do you identify?

Hi, I am Jadzia, I identify as lesbian. Currently I live in Gdańsk and study law in business. I am also a beginner model. I love doing abstract paintings and in-depth analysis of music.

What does being lesbian mean to you?

For me to be lesbian is something heavenly. Personally, I think that being a lesbian is not only about sexual attraction to women, but also about appreciating the beauty of the soul and the originality of the other person. The journey to discover my sexual orientation was long and winding, while my first relationship with a woman made me realize that I can only love a girl with my whole heart. The emotional bond between two women who love each other is unbreakable, and their love – boundless.

What do you like most about being lesbian? Do you feel lesbian pride?

What I like about lesbianism most is that each of us has infinite reserves of understanding and tolerance in them. Queer women are the toughest ladies I know. Despite the sexualization of lesbian relationships by the society and many adversities, we still have our feet firmly fixed on the ground, we hang tough, we never break down. I feel lesbian pride at every step I make. People who met me can tell me anything related with self-discovery, and more. My openness about my orientation helped many people discover whom they really love.

 

RYZYKO DESZCZU
(RAIN RISK)

Who are you? How do you identify?

I identify as a non-binary person, I am 22. As far as preferred pronouns, I don’t mind she/her.

What does being lesbian mean to you?

I don’t know, really. I haven’t had many relationships in my life, so it took me some time to discover I was homosexual.

What do you like most about being lesbian? Do you feel lesbian pride?

I like the fact that I am not scared to say who I am. It gives me freedom, because there is no golden standard for ideal lesbian, so nobody can tell you that you are going wrong about being a lesbian. Today I feel happy that I am at peace, because I discovered who I am and feel good about myself.

 

PATRYCJA SIKORA

Who are you? How do you identify?

My name is Patrycja Sikora. I have been a proud outed lesbian for 11 years. I am very active in literature, I am a poet, last year I published my book Instrukcja dla ludzi nie stąd [English: Manual for people not from here] (WBPiCAK 2020). I am really happy that it received more recognition thanks to the queer themes and increased visibility, because this is something I have always cared about and still do. I live in Poznań, I work in marketing: arts won’t pay my bills!

What does being lesbian mean to you?

Being lesbian to me means mainly being fair to myself. It was a long, very strong, deeply rooted inside process. The process of talking first to myself, rooting myself in this tough reality that we have now, conservative and traditional. I identify as lesbian; however, I am still in the process of self-verification. To be a lesbian to me is most of all staying true to myself, and only later openness and honesty with everybody else. Having a good relationship with yourself is the hardest, this is something that took me a long time to achieve. I am 32, and only last year I decided that it’s ok, that I can do things not looking at everybody else, not acting according to any cliches imposed by others. Not to be cautious, because I am a lesbian, not to be a cautions woman in hiding, living with a woman, happy in her relationship, not to hide anymore. So far, my safety margin depended on the people around me. Apart from the fact that I already feel 100% good with myself, there are sometimes moments of slight doubt, even though everything has been processed. I used to have relationships with men, but felt something was off, probably many lesbians went through the same process of identity self-discovery. It is a complex journey.

What do you like most about being lesbian? Do you feel lesbian pride?

I feel proud of collective actions: pride marches, demonstrations, grassroot literary, film and photography projects. I am not looking for this pride to emphasize it and seal it, it is simply there. And when we meet within our community then I feel super proud. I feel that my lesbianism and talking about it can at least a little contribute to deepening relations with the people for whom it is still not exactly ok, whom you still have to explain certain things to, and you wish you didn’t have to. I feel proud of my strength and that I am trying not to hide anymore. This is a collective-based pride, it gets amplified by the community. The stigmatizing narrative in our country is very difficult, excluding. This is why I see great potential for action, opposition and change of situation in the community power. Emphasizing visibility, reacting to our visibility being challenged.