Patryk Zakrocki
Astroparanoik


mikrozamówienie #20 | 9 października 2020

Patryk Zakrocki – muzyk, improwizator, kompozytor aktywny od 1998r. uczeń Bogusława Schaeffera. Specjalizuje się w natychmiastowej kompozycji, muzyce elektroakustycznej i kameralnej. Obecnie gra na altówce, syntezatorze analogowym i gitarze współtworząc zespoły SzaZa, Polski Piach i Spontaneus Chamber Music. Zajmuje się też dyrygowaniem orkiestrami improwizatorów, muzyką do teatru tańca, niemego kina, filmu i teatru. Autor projektów dedykowanych głębokiemu słuchaniu takich jak: Kino Dźwięku (seanse z wielokanałową muzyką elektroakustyczną i akuzmatyczną), Zakład Produkcji Dźwięku (słuchowiska radiowe) czy Gabinet Masażu Ucha Wewnętrznego (koncerty muzykoterapeutyczne dla jednego słuchacza). W duecie SzaZa wielokrotnie koncertował w Japonii, U.S.A., Urugwaju, Chinach, Islandii, Norwegii i wielu krajach europejskich.

for. Kasia Kasica

Praca powstała jako część cyklu „mikrozamówienia” realizowanego przez Jasną 10: Warszawską Świetlicę Krytyki Politycznej w ramach programu „Centrum Jasna” finansowanego ze środków Miasta Stołecznego Warszawy.

Kurator: Wojtek Zrałek-Kossakowski

Dzień dobry!

Wyobraziłem sobie punkt widzenia, postawę, i to sprowokowało powstanie utworu, który Wam przekazuję.

Badanie zależności między ruchami na niebie a ludzkim życiem ma historię niemal równą historii naszego gatunku. Czy świadomość, że układy ciał niebieskich mają wpływ na nasze życie, pomaga? Można wziąć poprawkę na emocjonalne rozedrganie, nie podejmować ryzyka w dniu, gdy sprzysiężenie planet nie sprzyja, odrzucić nową znajomość, kierując się wiedzą o znakach zodiaku. Czy to nam pomaga, czy wprowadza zamieszanie? Mój utwór jest fantazją na temat tego rezedrgania, kiedy świadomość, że nasze działania są prowokowane przez siły, na które nie mamy wpływu, budzi niepokój.

Dlaczego w ogóle przyszło mi to na myśl? Pierwotnie, przyjmując mikrozamówienie, chciałem pokazać Waszym uszom Nową Muzykę Relaksacyjną, o której ostatnio myślę. Jestem jednak w momencie życia, w którym, ze względu na pandemiczne obostrzenia, właściwie nie gram koncertów, wypełniam natomiast zobowiązania stypendialne, swoje i te, do których mnie zaproszono. Wszyscy starali się zaproponować Ministrowi jak najciekawsze pomysły, żeby wygrać w tym ogólnonarodowym konkursie. Wynikiem tego powstało mnóstwo prac, często przekraczających możliwości pozyskanego budżetu i nadmiernie pracochłonnych. To nie pomaga w uzyskaniu stanu relaksu. Odczuwam głęboką potrzebę muzyki, która mnie zrelaksuje, i z pewnością się nią zajmę, a na razie przekażę wam muzyczny wizerunek rozwibrowanego człowieka, uzależnionego od wyroków planet i gwiazd, wątpiącego w samosterowność.

W utworze użyłem moich bliskich: moog (matka i syn), yamaha cp i altówka.